Moje nieustanne poszukiwanie Olimpijskiego szlaku
niedziela, 24 marca 2019

W sobotę 23. marca rozpocząłem sezon startowy. Poszedłem na długi spacer. Pięćdziesięciokilometrowy. Nie udało mi się niestety obronić tytułu mistrza Polski na 50 km. Nie zrobiłem też (jeszcze) minimum PZLA na mistrzostwa świata w Dosze. Nie wracam więc z zawodów w Dudincach zadowolony, ale zmotywowany do dalszej pracy. Poprawiłem za to zdecydowanie rekord życiowy (o 9 minut) i wywalczyłem brązowy medal mistrzostw Polski. Nie jest źle, ale miało być lepiej.

D2V_DJoXcAAD5tC0
Start mityngu w Dudincach, przy okazji którego rozegrano Mistrzostwa Polski (fot. Filip Moterski)

Nie ma co ukrywać, że nie mam w ogóle doświadczenia na 50 km. Jestem jeszcze „zielony”, jeżeli chodzi o taktykę, odżywianie i całe to zamieszanie. Całe życie startowałem w chodzie na 20 km, więc jakoś inaczej taktycznie rozgrywam te moje starty. Ale ciągle się uczę i wiem, że „do trzech razy sztuka” i w kolejnym starcie na 50 będzie już moc.

podium_Dudince0
Podium Mistrzostw Polski (fot. Filip Moterski)

W Dudincach wszystko było u mnie dobrze do 42 km, ale później zacząłem zwalniać i straciłem szanse na dobry czas i miejsce. Za bardzo roznosiła mnie energia wcześniej, a na długim dystansie trzeba nauczyć się zachować chłodną głowę do samego końca. Żałuję tego startu, bo przy lepszej taktyce można było zrobić minima i powalczyć z Rafałem Augustynem o złoto. „Król Rafał” zrobił w tym roku słaby czas jak na niego, ostatni raz tak wolno w Dudincach chodził w 2013 roku, dlatego była duża szansa z nim powalczyć. Oczywiście gratulacje dla niego i Rafała Fedaczyńskiego za minima i wyniki. W tym roku złoty medal powędrował do Rafała Augustyna, srebro do Rafała Fedaczyńskiego, a brąz do mnie. Po walce na trasie. Szkoda, że „król Rafał” nie zjawił się na starcie w ubiegłym roku, bo wykręcilibyśmy lepszy czas w tym Wiedniu. A każde zawody rządzą się swoimi prawami. Najbliższa szansa na detronizację króla dopiero w przyszłym roku. Na pewno będzie ciekawie.

55467784_319094625459017_3039949672828370944_n0

poniedziałek, 25 lutego 2019
Mam masę innych obowiązków, dlatego moje pisanie na blogu z każdym tygodniem (czy nawet miesiącem) stało się coraz mniej regularne. Znajduję w sobie jednak jeszcze jakieś pokłady motywacji, by do tego wrócić, dlatego nadszedł czas, by napisać, co u mnie. Przynajmniej w wielkim skrócie.
wtorek, 29 stycznia 2019
Próbowaliście kiedyś swoich sił w typowaniu wyników u bukmachera? Mnie się to nie zdarzyło, ale mam wśród znajomych osoby, które praktycznie co tydzień obstawiają kupony na mecze piłki nożnej, siatkówki, żużla, a nawet pojedynki bokserskie, tenisowe czy MMA. Kierowany ciekawością sprawdziłem, czy legalni bukmacherzy oferują coś również kibicom lekkoatletyki.

21:01, yellon
Link
środa, 17 października 2018
Zostałem mistrzem Polski na dłuższym chodziarskim dystansie, czyli 50 km i kończę tym samym mój dość długi sezon. To dla mnie bardzo pozytywny akcent, bo na halowych mistrzostwach byłem czwarty, na 20 km byłem szósty a tutaj wygrałem w swoim debiucie. Była moc!

00:00, yellon
Link
poniedziałek, 17 września 2018
Dawno nic nie pisałem, co nie znaczy, że nic się u mnie nie dzieje. Jak zwykle robię tysiąc (a może nawet milion) rzeczy na raz, choć jak widać jedną z nich nie jest regularne pisanie bloga. Postaram się poprawić, bo mam kilka nowych pomysłów, ale zobaczymy jak wyjdzie.

23:41, yellon
Link
środa, 18 lipca 2018
Podczas Drużynowych Mistrzostw Świata w Taicang odbyło się niewielkie seminarium, na którym dyskutowano m.in. na temat wprowadzenia chipów we wkładkach do butów u chodziarzy. Technologie te mają funkcjonować już w przyszłym roku podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce w Doha. Poznajcie więcej szczegółów.
wtorek, 08 maja 2018
Oprócz ostatnio wydanej książki, zdarza mi się dalej pisać artykuły. Nadszedł czas na małe podsumowanie kolejnych moich publikacji, które można znaleźć w prasie i Internecie. Częstujcie się. :-)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 46
stat4u
zBLOGowani.pl