Moje nieustanne poszukiwanie Olimpijskiego szlaku
Blog > Komentarze do wpisu

Mistrzostwa Polski na 20km w Nowej Dębie

W niedzielę 18 czerwca wystartowałem w Nowej Dębie podczas Mistrzostw Polski na 20km w Nowej Dębie. Nie zaliczę tego startu do udanych, ale gorsze starty więcej nas uczą, niż te udane. Robię więc dalej swoje i wyznaczam kolejne plany. W końcu za niecałe 2 miesiące mam Mistrzostwa Świata!

Na starcie (fot: rta24.eu)

Na cztery tygodnie po Pucharze Europy czekał mnie kolejny start na 20km. Jednak już wcześniej wiedziałem, że fajerwerków z tego występu nie będzie, bo moje treningi nie szły dobrze. Liczyłem na podobny wynik jak na pucharze, czyli pomiędzy 1.23 a 1.24. Tutaj było jednak ciepło, więc od początku tempo było bardzo wolne. Przed startem postawiłem sobie za zadanie, żeby pilnować Rafała Sikory, Dawida Tomali i Łukasza Nowaka, ale żaden z nich nie zdecydował się ruszyć dobrym tempem, więc spokojnie kontrolowałem sytuację, a kolejni rywale odpadali.

Pierwsze kilometry to zwarta grupa zawodników (fot: rta24.eu)

Około 14 km zostało nas już tylko trzech: ja, Rafał Fedaczyński i Artur Brzozowski. Dla mnie jednak zaczęły się kryzysy i kiedy po 14km prowadząca dwójka ruszyła, zacząłem zwalniać. Później dogonił mnie Rafał Augustyn i Damian Błocki, więc podjąłem walkę, przytrzymałem się około 2 kilometrów, ale ostatecznie nie dałem rady powalczyć o medale. Zacząłem też popełniać błędy techniczne, bo już walczyłem bardziej mentalnie, aniżeli fizycznie. Co gorsza, na mecie sędziowie pokazali mi jeszcze czerwoną kartkę, więc nawet nie zostałem sklasyfikowany. Wiele to nie zmienia, bo mam już kwalifikację na mistrzostwa świata (z Australii), nie muszę się martwić o wynik. Ale na pewno każdego startu szkoda, bo to jasny sygnał, żeby się wziąć za siebie i uporządkować formę.

 

via GIPHY (hej.mielec.pl)

Problemy u mnie biorą się, bo ostatnimi czasy prowadzę bardzo siedzący tryb życia. Kiedy inni trenowali w cieplarnianych warunkach obozu w Cetniewie, ja regularnie chodziłem do pracy. Poza tym przyplątała mi się kontuzja i co tydzień jeżdżę do Warszawy lub Łodzi na zabiegi, żeby w ogóle móc trenować. A w takie dni wychodzę o 6 rano na trening, później 8 godzin w pracy, wsiadam w auto, jadę do Łodzi, wracam i czasem jeszcze wybieram się na drugi trening. Później zabieram się za pisanie artykułów, a czasami też tego bloga. W pozostałe dni wykreślcie sobie wyjazd do Łodzi i będziecie mieli mój przykładowy dzień. Da się oczywiście połączyć to z treningami, ale trzeba przestawić się na nowy tryb dnia. Jest ciekawie.

Tu się jeszcze nawet uśmiecham (fot: rta24.eu)

Jeśli chodzi o zawody, mistrzem Polski został trzeci przed rokiem Artur Brzozowski – 20 kilometrów ulicami Nowej Dęby pokonał w 1:23:55. Wicemistrzem nadwiślańskiego kraju został Damian Błocki (1:24:00), a trzeci był Rafał Fedaczyński (1:24:11). Sklasyfikowano zaledwie 9 osób.

A tutaj już decydujące momenty (fot: rta24.eu)

Wśród kobiet pierwsza była Paulina Buziak-Śmiatacz z marnym czasem 1:36:08, druga była Katarzyna Golba (1:38:41). Brąz zdobyła Agnieszka Ellward – 1:39:39. Kobiet ukończyło zaledwie sześć! Żadna z naszych reprezentantek nie pojedzie też na mistrzostwa świata, co przy niskim minimum (1:33:00) jest dużą porażką naszego szkolenia centralnego. 


Leo Romero z Hondurasu wygrał na 10km (fot. Facebook Leo Romero)

Zawody stały na dobrym poziomie organizacyjnym, dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację tych zawodów. Nie obyło się co prawda bez pomyłek. Jak napisał na swoim Facebooku Leo Romero z Hondurasu, startujący na 10km: „Zająłem pierwsze miejsce w Polsce. To był zabawny wyścig, szybki, ale smutne jest to, że oficjalny czas został pomieszany, najpierw było to 40:33, co jest za szybko, a później 44:24, co jest za wolno. Ale w sumie nie ma to już znaczenia.”

Jeśli chodzi o moje najbliższe plany, to na początku lipca startuję w Diamentowej Lidze. Zostałem zaproszony po raz pierwszy w życiu na tak prestiżowe zawody. Powalczę nawet o rekord Polski na nieoficjalnym dystansie 1 mili. Ale o tym wszystkim jeszcze spokojnie napiszę. A później planuję powalczyć oczywiście o zwycięstwo na mistrzostwach Polski w Białymstoku, gdzie wystartuję na 10 000m. Będzie ciekawie!

Pełne wyniki mistrzostw Polski na 20km w Nowej Dębie (puknij tutaj). 

Tutaj jeszcze filmik z tego wydarzenia:



wtorek, 20 czerwca 2017, yellon

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
stat4u